Do Wieliczki przyjechaliśmy z Krakowa w 20 minut Koleją Małopolską, która nam się strasznie podoba ze względu na komfort, czas dojazdu i cenę. Ulgowy bilet kosztuje 1,50 zł, a normalny 3 zł (ja niestety nie mam już zniżek studenckich :( ).
Wycieczkę zaczęliśmy od spaceru przez aleję Jana Pawła II.
Następnie wybraliśmy się na Zamek Żupny.
Zamek Żupny powstał pod koniec XIII w. jako centrum administracyjne jednego z największych przedsiębiorstw w Europie - żup krakowskich. Swoją funkcję pełnił nieprzerwanie przez blisko 700 lat. Unikatowa wartość Zamku została doceniona wpisem na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Baszta. Jedyna zachowana ze średniowiecznych fortyfikacji miejskich. Za panowania Kaziemierza Wielkiego miasto zostało otoczone murem z dwoma bramami oraz 19 basztami. Znajdowały się tutaj m. in. więzienie, strzelnice, a nawet mieszkanie kapelana żupnego.
Widoki z baszty.
Z baszty dobrze widać mury kuchni żupnej.
Kuchnia żupna. Mury pierwszej w Polsce "pracowniczej stołówki", gdzie górnicy, administracja żupna i kupcy solni otrzymywali bezpłatnie posiłki. Jak wynika z zapisów historycznych, żupna stołówka, była przedsięwzięciem imponującym. Świadczą o tym wydatki na kuchnię - stanowiące na przełomie XV i XVI wieku jedną z najważniejszych pozycji w rozchodach wielkiej żupy.
Dalsza relacja w kolejnym poście :)
Informacje pisane kursywą wykorzystałam ze strony www.wieliczka.eu i z tablic informacyjnych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz