Kierowaliśmy się dalej przez planty, znajdując piękne przejście pomiędzy Zamkiem Żup, a Starostwem Powiatowym. Zaczarowało mnie swym klimatem :)
Ścieżką dostaliśmy się znów na aleje Jana Pawła II, a stamtąd pod Kopalnie :)
Do kopalni nie wchodziliśmy, tylko poszliśmy drogą kierującą do hotelu, przed którym był widok na przepiękny i zadbany park.
Drepcząc ładnymi ścieżkami dotarliśmy do zabytkowej lokomotywy parowej i pięknej, dużej polany.
W pobliżu znajdowała się Tężnia Solankowa, która nas zainteresowała, jednak ostatecznie nie weszliśmy do niej (następnym razem na pewno to zrobimy ;)).
Za pół godziny mieliśmy odjazd kolei, więc postanowiliśmy pomału wracać.
Całą wycieczkę uważam za udaną, zachwyciły mnie piękne zielone i zadbane tereny, planty i parki oraz wyremontowane centrum. Jednak brak kondycji po zimowaniu dał się we znaki, bo po powrocie do domu padliśmy na kanapę, mimo, że nie była to jakaś długa wycieczka. Widać, że trzeba nabrać formy na kolejne wiosenne wycieczki ;)
Informacje pisane kursywą wykorzystałam ze strony www.wieliczka.eu i z tablic informacyjnych.
